Federacja Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP

 W odpowiedzi na wywołany temat dotyczący gen. armii Wojciecha Jaruzelskiego, który był tematem posiedzenia Zarządu Federacji zobowiązującym Prezydium ZF do zajęcia tzw. „Stanowiska”, mającego dać wyraz perfidnym atakom środowisk partii, stronnictw i mediów prawicowych i skrajnie prawicowych na osoby związane, z racji wieku i zajmowanych uprzednio stanowisk oraz egzystujące w Polsce Ludowej, mimo, iż nie jestem związany bezpośrednio z tą Federacją, pozwolę sobie na przedstawienie swojego i moich kolegów stanowiska w niniejszej sprawie. 

Jako Prezes Koła Oficerów Rezerwy Wojska Polskiego w Dzielnicy Warszawa – Żoliborz, miałem niewątpliwą przyjemność dość częstego kontaktu z Panem generałem broni Wojciechem Jaruzelskim. Był to człowiek o niespotykanie wysokiej kulturze osobistej, wspaniały słuchacz, gawędziarz, niepozbawiony dowcipu i celnej riposty, gdy sytuacja tego wymagała.

Generał Jaruzelski był rzadkością i jako człowiek, i jako polityk. Przenikliwością obezwładniał rozmówców. Okazywał lojalność wobec lojalnych ze szkodą własną. Gdy stykał się osobiście z wrogami politycznymi, to ich uwodził. Otoczenie swoje zaskakiwał luzem, poczuciem humoru i żądzą plotek. Był niespodzianką dla wszystkich, którzy stykali się z Nim osobiście, a pamiętali, jako sztywniaka z plenów PZPR, defilad, przemówień – jednym słowem z telewizora. Mniemał, bowiem, że nosiciel godności powinien przypominać drzewiec od sztandaru.

Miał wady: mówił zbyt rozwlekle, słuchał innych nazbyt potulnie i za długo, podejmował decyzje dopiero, gdy dojrzały, z opóźnieniem. Brakowało Mu nowoczesnego wykształcenia i współczesnych lektur. Nie rozumiał socjotechniki ani mechanizmów władzy. Mniemał, że nakazać coś równa się sprawić. Zadziwiały go nieraz podstawowe wiadomości o świecie, zatem imponowali mu besserwisserzy. Jaruzelski ulepiony był z dobrej przestarzałej gliny. Już komunista, a wciąż polski szlachcic z wadami obu gatunków.

Powiem ostrożnie, że Jaruzelskiego uważam za jednego z największych polskich polityków, ale naprawdę On przerastał wszystkich: Stanisława Augusta, Wielopolskiego, Piłsudskiego. Owszem, Marszałek odparł bolszewików, a Generał się o nich oparł. Obaj dla kraju zrobili, co w ich mocy było. Jednakże mając władzę, Piłsudski ewoluował od demokraty do autokraty. Polityczna droga Generała Jaruzelskiego biegła przeciwstawnie.

Nacjonalistyczna prawica, alias zaplute karły reakcji, potomkowie fanatyka Niewiadomskiego twierdzą, że Jaruzelski był zbrodniarzem, bo wprowadził stan wojenny. Sam Generał nazywał go mniejszym złem. Nie zgadzam się ze skromnością skrytą za tą samooceną. Co miał zrobić przywódca państwa u progu zimy 1981 r.? Nic nie robić, a czekać, co się zdarzy? Miał przeciw sobie 9 milionów zrewoltowanych solidaruchów zbuntowanych przeciw PRL, ale także przeciwko im przewodzącym umiarkowanym politykom. Miał pół miliona uzbrojonych zwolenników lub beneficjantów PRL, licząc wojsko i inne formacje zbrojne, milicję, SB, których świerzbiły palce. Miał wojska radzieckie wewnątrz Polski i wokół wszystkich jej granic. Miał na karku doktrynę Breżniewa mówiącą, że z radzieckiego obozu nie ma drzwi z napisem „wyjście”. Nie mógł oddać władzy, bo był do niej wszechstronnie przykuty. Czyż powinien był czekać, kto pierwszy zacznie strzelać, a kto rżnąć?

Na ówczesną Polskę patrzeć należy przez pryzmat Ukrainy, Bałkanów, Bliskiego Wschodu. A też marzeń Europy Zachodniej i USA z lat 80. o tym, żeby „komunizm” dogorywał spokojnie. Natomiast o dramacie w kopalni Wujek niechaj idioci opowiedzą np. w Iraku albo Syrii. Tam na pewno docenią jego wielki wymiar.

Drugim z kolei czynem świadczącym o politycznej wielkości Wojciecha Jaruzelskiego była próba wprowadzenia kapitalizmu do socjalizmu, czyli reformy Wilczka–Rakowskiego. W istocie stanowiły one już zmianę ustroju bez usuwania jego politycznych dekoracji. Te jednakże spóźnione i niekonsekwentne próby grzebania realnego socjalizmu przez jego własny kondukt pogrzebowy miały w konsekwencji doniosłe znaczenie. Przy Okrągłym Stole usiadły strony nieodległe już od siebie pod względem celów, rozumiejące wzajemnie swój język. Porozumienie to stanowiło nie tylko dziejową konieczność. Przy wszystkich sporach ono już dojrzało pod względem politycznym i programowym. A z czerwonej strony nie natrafiło na ideologiczne opory. Generał Jaruzelski z opóźnieniem, ale wciąż w porę wyciągnął wnioski z historycznej przegranej realnego socjalizmu.

Wreszcie Jaruzelski przyjął prezydenturę RP/PRL, a to, jak ją sprawował, świadczy o niezwykłym kalibrze tego męża stanu. Żaden inny przywódca w XX wieku tak się nie zachował: mając dużą konstytucyjną władzę, nie korzystał z niej. Stał się doradcą i notariuszem premiera Mazowieckiego. Chronił i aprobował tworzenie zachodniego modelu demokracji oraz kapitalizmu. Nie miał i mieć nie mógł w tym żadnej rachuby własnej. Na urzędzie spokojnie cierpiał upokorzenia. Odszedł dobrowolnie i cicho, z chwilą, gdy przestał być nowej władzy potrzebny, jako parasol ochronny. Jakiż inny polityk rezygnował ze wszelkich ambicji i uznawał swoją zbędność?

Przez następcę pożegnany został po chamsku. Tak i teraz jest żegnany przez niedorżniętą watahę, mówiąc słowami Sikorskiego. Nad komuchem, który już dawno temu zrobił swoje i odszedł, nie pochylą się współczesne sztandary. Dla Komorowskiego i Tuska śmierć Jaruzelskiego to ani radość, ani żal, tylko kłopot, przez który trzeba się prześlizgnąć bez nadmiernych strat wizerunkowych. Wielki jest żal tylko tych, którzy Go znali i wspomagali. Płakać powinna Polska, ale jest za głupia na to, żeby włożyć żałobę.

Byłem obecny na pogrzebie Generała zarówno w Katedrze Polowej WP, jak i na pogrzebie na Cmentarzu Powązkowskim, zwanym Wojskowym.

Nigdy nie dopuszczałem myśli, iż przywódcy Mojego Państwa, Mojej Ojczyzny potrafią się tak nikczemnie i małostkowo zachować wobec śmierci człowieka, który jako żołnierz przeszedł cały szlak bojowy w czasie II wojny światowej, był więźniem sowieckich łagrów, a przede wszystkim był… Prezydentem Polski.

Zaiste, nic mi nie jest wiadomo, ażeby zmieniły się jakiekolwiek procedury związane z ceremoniałem pogrzebowym przysługującym w naszym kraju głowom państwa, w tym przede wszystkim Prezydentom Kraju.

Z nieznanych mi przyczyn, lecz domniemywanych, pozbawiono tego człowieka – Prezydenta RP możliwości pochowania w Alei Zasłużonych Cmentarza Wojskowego na Powązkach, odmówiono ogłoszenia żałoby narodowej, odmówiono przewiezienia na lawecie ulicami Warszawy urny z prochami Generała i odebrano, bądź przemilczano „przez zapomnienie” wdrożenia wielu procedur, które przysługiwały tej ceremonii.

Jednakże tak niedawno odbywał się podobny, a jakże inny ceremoniał pogrzebowy Polskiego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, swojego czasu mojego sąsiada z żoliborskiego podwórka i kolegi z jednego roku studiów prawniczych Uniwersytetu Warszawskiego. Dwóch Prezydentów, a każdy z nich inaczej traktowany, czy to nie cynizm i brak kultury osobistej i narodowej? Czy tak powinny postępować najwyższe władze polityczne i rządowe? Kto dopuścił do ekscesów w trakcie pogrzebu, zarówno w okolicy Katedry Polowej WP, jak i na cmentarzu?

Z wyrazami szacunku

mjr SW Andrzej Mieczysław Mazurkiewicz

kpt. rezerwy Wojska Polskiego 

 

 


 


 WIEM O CZYM MÓWIMY

Rozmowa ze Zdzisławem Czarneckim, prezydentem Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych Rzeczpospolitej Polskiej.

 

Panie Prezydencie, co legło u podstaw powstania FSSM RP, istnieją przecież organizacje reprezentujące emerytów i rencistów służb mundurowych, choćby takie jak: Krajowy Związek Emerytów i Rencistów Służby Więziennej, Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów Policyjnych, Związek Żołnierzy Wojska Polskiego, Związek Emerytów i Rencistów Pożarnictwa oraz wiele innych ?

Organizacje emeryckie w służbach mundurowych posiadają wieloletnią tradycję zapoczątkowaną w okresie dwudziestolecia międzywojennego, gdzie brały aktywny udział w życiu społeczno-politycznym. Swoją działalność kierowały na: podnoszenie świadomości obywatelskiej, sprawności fizycznej młodzieży oraz umacnianie polskości w szerokich masach społeczeństwa. W okresie Polski Ludowej działalność organizacji skupiających emerytów mundurowych ukierunkowana była na sprawy socjalne: organizacja wypoczynku, podnoszenie sprawności fizycznej, spotkania środowiskowe. Specyfika służby (działanie na rozkaz) oraz realizowanie przyjętych przez Państwo zobowiązań wobec „środowiska mundurowego” ugruntowały na wiele lat propaństwową postawę emerytów mundurowych, wyrażającą się zaufaniem do Państwa i praw przez nie stanowionych. Sytuacja zmieniła się po 1990 roku, gdy wraz ze zmianami społeczno-gospodarczymi władze III Rzeczypospolitej rozpoczęły demontaż systemu ubezpieczeń społecznych, w tym o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy i funkcjonariuszy. Zmiany w ustawach o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy i funkcjonariuszy (1993 r. i 1994 r) pokazały, że rozwiązania prawne nie są „wieczne”. To działania w kierunku likwidacji odrębnych rozwiązań emerytalnych dla służb mundurowych, spowodowały powstawanie i coraz sprawniejsze działanie organizacji pozarządowych w środowiskach żołnierskich i funkcjonariuszy. Należy podkreślić, że w okresie lat 90-tych wszystkie organizacje mundurowe działające w strukturach resortów „siłowych” pozostających w gestii Prezydenta RP otrzymywały znaczące wsparcie kierowników tych resortów. Jednakże „okres ochronny” dla służb mundurowych skończył się na początku XXI wieku, gdy politycy zaczęli traktować służbę żołnierzy i funkcjonariuszy jak pracę w innych strukturach administracji państwowej. Zdaliśmy sobie sprawę, że jest wiele elementów wspólnych dla środowisk mundurowych, wyróżniających nas z administracji państwowej (działanie na rozkaz, wykonywanie obowiązków z narażaniem życia i zdrowia, szczególne obowiązki), które dają prawo do żądania od Państwa szczególnego traktowania. Paradoksalnie to działanie polityków spowodowało, że zaczęliśmy się jednoczyć, co doprowadziło do utworzenia Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych.

 

Prezydentem został Pan stosunkowo niedawno, z jakiej formacji mundurowej się Pan wywodzi?

Od 2002 roku jestem emerytem policyjnym. Przez 27 lat służyłem w Milicji Obywatelskiej a następnie w Policji. W służbie przeszedłem szereg stanowisk od milicjanta do dyrektora biura. Dlatego mogę powiedzieć, że problematyka policyjna jest mi dobrze znana, w szczególności bolączki szeregowego policjanta. Mogę dodać, że na przełomie lat 80- tych i 90-tych byłem jednym z organizatorów związków zawodowych w ówczesnej Komendzie Głównej Milicji Obywatelskiej.

 

Środowisko policyjne jest zatem Panu szczególnie bliskie. Nie traci Pan jednak z pola widzenia problemów innych służb – w tym Służby Więziennej.

Moje kontakty z innymi formacjami mundurowymi rozpoczęły się jeszcze w czasie pełnienia służby w KW MO Rzeszów, gdzie jako inspektor Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego na roboczo utrzymywałem kontakty zawodowe oraz towarzyskie z: funkcjonariuszami Służby Więziennej (wielu podejrzanych z prowadzonych przeze mnie spraw było osadzonych czy to na Zamku w Rzeszowie, czy później w AŚ – Załęże), żołnierzami pełniącymi służbę w WSW (prowadziłem z nimi szereg wspólnych spraw kryminalnych), strażakami ze względu na fakt, że prowadziłem również postępowania przeciwko podpalaczom. Po przejściu w 1987 do Biura Dochodzeniowo-Śledczego KGMO kontynuowałem tę współpracę w Warszawie. Mogę powiedzieć, ze specyfika służby żołnierzy i funkcjonariuszy różnych służb mundurowych nie jest mi obca, dlatego dość łatwo nawiązuje kontakty. Jednym słowem - wiem o czym mówimy.

 

Władze Federacji, to przedstawiciele jednej – czy też może wielu struktur mundurowych?

W Zarządzie Federacji są przedstawiciele wszystkich organizacji zrzeszonych. Wiceprezydentami Federacji są przedstawiciele największych organizacji: Związku Żołnierzy Wojska Polskiego, Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych, Krajowego Związku Emerytów i Rencistów Służby Więziennej oraz Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa RP . Faktem jest, że w Prezydium Zarządu Federacji przewagę mają przedstawiciele SEiRP. Wynikło to z faktu, że przewidywany do objęcia funkcji Sekretarza Generalnego Pan płk Jan Kacprzak z ZŻWP przepadł w wyborach. Bardzo cenię jego doświadczenie i wiedzę. Z zadowoleniem przyjmuję jego dalsze wspieranie nas w różnych inicjatywach potrzebnych dla środowiska.

 

Jakie Stowarzyszenia są członkami FSSM RP?

Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów Policyjnych, Związek Żołnierzy Wojska Polskiego, Związek Emerytów i Rencistów Pożarnictwa RP, Krajowy Związek Emerytów i Rencistów Służby Więziennej, Stowarzyszenie Generałów Policji RP, Związek Emerytów i Rencistów Straży Granicznej, Związek Byłych Funkcjonariuszy Służb Ochrony Państwa, Stowarzyszenie Komendantów Policji, Mundurowy Klub Motorowy RP, Stowarzyszenie im. Rodziny Nalazków, I Oddział Mazowiecki – Związku Polskich Spadochroniarzy, Stowarzyszenie Tradycji Ludowego Wojska Polskiego im. Gen. Zygmunta Berlinga jako członkowie zwyczajni oraz Desantowa Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza z Ożarowic jako członek wspierający. Reprezentujemy około 50.000 osób zrzeszonych w organizacjach - członkach Federacji. Należy podkreślić, że jako Federacja współpracujemy z Klubem Generałów Wojska Polskiego, Fundacją Pomocy Wdowom i Sierotom Po Poległych Policjantach oraz Stowarzyszeniem Byłych Funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego. Jesteśmy otwarci do współpracy z każdą organizacją zrzeszającą mundurowych.

 

Jakie są statutowe cele FSSM RP, co wyznacza prawne ramy działania Federacji?

Zgodnie z § 8 Statutu celem Federacji jest wspieranie i koordynowanie działalności sfederowanych stowarzyszeń, inspirowanie członków Federacji do aktywnego udziału w procesie patriotycznego oddziaływania na społeczeństwo ukierunkowanego na popularyzowanie wiedzy i umiejętności na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego, koordynowanie działalności statutowej i programowej członków Federacji, reprezentowanie interesów członków stowarzyszeń wchodzących w skład Federacji wobec władz ustawodawczych i wykonawczych Rzeczypospolitej Polskiej, a w szczególności w zakresie uprawnień emerytalno-rentowych, opieki socjalnej i zdrowotnej, zachowania statusu społecznego przysługującego żołnierzom i funkcjonariuszom oraz reprezentowanie interesów członków Federacji w wielostronnych i dwustronnych kontaktach międzynarodowych. Federacja sama nie kreuje zadań do realizacji. Podejmowane przez nas działania stanowią wypadkową działań podejmowanych przez poszczególne organizacje – członków Federacji. Przykładem tutaj są działania koordynowane przez Federacje w obronie funduszu socjalnego. Zarząd Federacji zdefiniował problem. Przekazał do oceny zrzeszonym organizacjom, a następnie inspirował działania (interpelacje poselskie, zapytania do ministrów: obrony narodowej, spraw wewnętrznych i sprawiedliwości). Bacznie obserwujemy co dalej z tym pomysłem.

 

Jak ocenia Pan skuteczność podejmowanych inicjatyw?

Skuteczność podejmowanych przez nas działań jest większa niż skuteczność działań podejmowanych przez poszczególne organizacje – członków Federacji. Dobrym przykładem jest efekt działania Obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Służb Mundurowych w latach 2001 -2002. W wyniku złożonego przez nas projektu ustawy, Sejm przyjął 4 z 5 proponowanych zmian między innymi: przywrócono odrębny system emerytalny dla żołnierzy i funkcjonariuszy oraz uregulowano zatrudnienie emerytów mundurowych. Nie przywrócono natomiast waloryzacji płacowej. Nie wszystkie inicjatywy zakończyły się sukcesem. Przykładem jest tutaj brak zgody Dyrektora ZER MSW na wydawanie legitymacji dla współmałżonków oraz dzieci pobierających świadczenia po zmarłym żołnierzu lub funkcjonariuszu. Kilkuletnie starania nie powiodły się.

 

Czy działalność Federacji może liczyć na wsparcie czynnych zawodowo żołnierzy i funkcjonariuszy?

Organizacje emerytów i rencistów służb mundurowych bardzo ściśle współpracują ze związkami zawodowymi w tych służbach. Cześć z nich ma podpisane porozumienia o wzajemnej współpracy w których zobowiązują się wzajemnie wspierać w obronie swoich interesów. Dobrym przykładem był udział przedstawicieli Federacji w proteście przed Sejmem zorganizowanym przez Federację Związków Zawodowych Służb Mundurowych w obronie „ekwiwalentu za zwolnienia lekarskie” oraz funduszu socjalnego. Jako Federacja współpracujemy z Federacją Związków Zawodowych Służb Mundurowych. Będziemy dążyć do sformalizowania tej współpracy. Należy podkreślić, że w obrębie Federacji działają dwie organizacje grupujące byłych i będących w służbie funkcjonariuszy. Są to Stowarzyszenie Komendantów Policji oraz Stowarzyszenie Generałów Policji, do której należy nadinsp. Marek Działoszyński – Komendant Główny Policji. Współpracujemy również ze Związkiem Weteranów i Rezerwistów Wojska Polskiego. Z moich obserwacji wynika, że najlepszy klimat do porozumienia między byłymi a aktualnymi funkcjonariuszami jest w środowisku Służby Więziennej. Wyrazem tego jest bardzo pozytywny stosunek do emerytów Kierownictwa Służby Więziennej. Emeryci i renciści innych służb wręcz zazdroszczą Wam kontaktu partnerskiego jaki jest pomiędzy emerytami a Biurem Emerytalnym Służby Więziennej.

 

Struktura federacyjna FSSM RP, to konglomerat wielu doświadczeń instytucjonalnych. Czy w Pana ocenie stanowi to o sile, czy też słabości Zrzeszenia?

Tak naprawdę to my sami nie wiemy jaką siłę stanowimy. Lata służby wyrobiły w nas poczucie odpowiedzialności, zaufania do przełożonych, poszanowania prawa. Po zmianach ustrojowych nie należeliśmy do partii politycznych. W zdecydowanej większości byliśmy apolityczni. Tak nas ukształtowano. Nasze środowiska nie strajkowały. Teraz na emeryturze konsolidujemy się w obronie żywotnych naszych grupowych interesów. Uczymy się jak to robić. Osobiście jestem za apartyjnością organizacji środowisk mundurowych. Nie oznacza to jednak, że nie możemy działać politycznie. Wręcz przeciwnie powinniśmy jak najszerzej włączać się do działalności publicznej. Nic o nas bez nas. Wspierać te organizacje i tych polityków, którzy dają rękojmię obrony Naszych interesów. Szczególnie aktywnie powinniśmy włączyć się w struktury samorządowe. W wielu miejscowościach (zielone garnizony) nasze środowiska mają wszelkie przesłanki do tego, aby nasi przedstawiciele zostali wybrani na burmistrzów, wójtów czy radnych. Do tego potrzeba jednak zmiany mentalności większości naszego środowiska. Cieszę się, że aktualnie przeważającą w latach 90 postawę roszczeniową zastępuje postawa aktywności zawodowej, społecznikowskiej. Jest to wyraźny sygnał, ze środowiska mundurowe stają się aktywne.

 

Będąc prezydentem Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych Rzeczpospolitej Polskiej, nie da się zapewne uniknąć planowania, choćby w wymiarze operacyjnym. Jakie są zatem prognozy dla FSSM RP na najbliższe pięć lat?

Jak powiedziałem na początku - działania Federacji są wypadkową oczekiwań organizacji – członków Federacji, dlatego planujemy na krótką metę. Aktualnie zdefiniowaliśmy kilka problemów, którym powinniśmy poświecić uwagę: ochrona godności żołnierza i funkcjonariusza, rewaloryzacja płacowa, możliwość awansu w stopniu na emeryturze dla funkcjonariuszy, godne traktowanie emerytów i rencistów w wyróżnianiu orderami i odznaczeniami (zgodnie z art. 1 ustawy o orderach i odznaczeniach), obrona funduszu socjalnego. W sferze organizacyjnej będziemy dążyć, aby w Federacji były reprezentowane wszystkie służby nie tylko objęte odrębnymi ustawami emerytalnymi np. celnicy. Ważnym zadaniem jest zabezpieczanie środków finansowych na działalność statutową. Niezależność finansowa od administracji rządowej pozwoli nam na bardziej zdecydowane działania „polityczne” oraz umożliwi szeroką działalność marketingową i informacyjną.

Rozmawiał Mieczysław Pietrzak

 

 INFORMACJA

DOTYCZĄCA POWOŁANIA KOMISJI DS. PROMOCJI FSSM RP

 

W dniu 29 maja 2014 r. Zarząd Federacji uchwałą nr 3/II/2014 powołał Komisję ds. Promocji Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP, której kierownictwo powierzył Elżbiecie Cierlicy – dziennikarce, redaktor „Monitora Zamówień Publicznych”, a wcześniej, wieloletniej redaktor naczelnej „Gazety Policyjnej” .

Komisja ds. Promocji Federacji będzie pracować w składzie:

1.      Elżbieta Cierlica – przewodnicząca

2.      Michał Otrębski,

3.      Zdzisław Przeszłowski,

4.      Jan Kacprzak,

5.      Magdalena Kacprzak,

6.      Miłosz Biały,

7.      Janusz Dagow,

8.      Andrzej Grzelakowski,

9.      Piotr Majewski,

10.  Ewa Grzegorczyk,

11.  Joanna Szczepańska,

12.  Grzegorz Baciński,

13.  Zdzisław Bartula.

Do pracy w Komisji zapraszamy wszystkich chętnych z Naszego środowiska. Do pracy w Komisji sam zgłosił się Pan Wojciech Musialik. Oczekujemy na potwierdzonych kandydatów z ZEiR Pożarnictwa RP oraz KZEiR SW RP.

Celem działania Komisji ds. Promocji Federacji SSM RP jest wypracowanie założeń do sprawnego i optymalnego funkcjonowania komunikatorów Federacji w zakresie nagłośnienia jej działalności oraz pozyskania środków dla jej obsługi oraz na działalność statutową .

Zadaniem Kolegium redakcyjnego będzie wypracowanie prawnych i merytorycznych ram funkcjonowania periodyku który ma być dla nas, częściowo dla naszej organizacji.

Głównym naszym celem będzie:

-        działając jako wortal oddziaływać wewnątrz – do organizacji i na zewnątrz – do społeczności mundurowej,

-        zdefiniować informacje które chcemy przekazywać. Powinniśmy stać się opiniotwórczy dla problemów dotyczących służb mundurowych i środowisk mundurowych.

-        konsolidowanie informacji o działaniu organizacji funkcjonujących w składzie Federacji,

-        zainteresować reklamodawców.

Planujemy wprowadzenie działów:

1.      SPRAWY BEZPIECZEŃSTWA (przedstawianie spraw związanych z funkcjonowaniem organów i podmiotów gospodarczych związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa Państwa i obywateli, np. firmy ochrony osób i mienia, skuteczność monitoringu itp.).

2.      PRAWNY (ocena aktów prawnych mających istotne znaczenie dla środowiska mundurowego),

3.      GOŚĆ BIULETYNU (wywiady z osobami mającymi „coś do powiedzenia” w tematach istotnych dla środowiska mundurowego (przedstawiciele władzy ustawodawczej, wykonawczej, sadowniczej oraz środowisk naukowych i gospodarczych),

4.      OPINIE FEDERACJI (stanowiska Federacji jak również innych organizacji związanych ze środowiskiem mundurowym w każdej sprawie w której podjęto decyzje organizacyjne)

5.      NASZE SPRAWY (przedstawianie zamierzeń Federacji w sferach organizacyjnej, ekonomicznej, relacje z najważniejszych wydarzeń dla środowiska mundurowego),

6.      REKREACJA, SPORT, TURYSTYKA (popularyzacja aktywnego wypoczynku, kalendarium wydarzeń sportowych i turystycznych organizowanych przez organizacje z naszego środowiska, relacje z tych wydarzeń)

7.      OKIEM FACHOWCA (tematy „na czasie”, które kompetentne osoby z naszego środowiska zdiagnozują i przedstawia optymalne rozwiązania)

Z uwagi na szeroki zakres tematów związanych z tematyką służb mundurowych, w perspektywie czasu planujemy uruchomić dodatkowe działy, takie jak:, Bank informacji służb mundurowych, itp. 

W związku z pracami związanymi z tworzeniem periodyku, apel do wszystkich stowarzyszeń członkowskich Federacji o przekazanie propozycji materiałów do opublikowania lub preferowanych działów.

Korespondencję w tej sprawie proszę kierować za pośrednictwem poczty elektronicznej, na adres

e-maila: sekretariatfssm@op.pl., z dopiskiem „periodyk”

 

Komisja ds. Promocji Federacji


 Mundurowy Klub Motorowy Rzeczypospolitej Polskiej i Klub Motocyklowy Knight Riders Poland

zapraszają

 

W 2014 r. MKMRP i KMKRP organizują 24 imprezy samochodowe, motocyklowe, strzeleckie i turystyczno-rekreacyjne. Kalendarz tych imprez znajduje się na stronie internetowej MKM www.mkmrp.org.pl w zakładce „O klubie” w dziale „Plan pracy ZG MKMRP na 2014 rok”. Ponadto sukcesywnie zamieszczane są tam bliższe informacje o poszczególnych imprezach.

W imieniu władz obu Klubów na czele z prezydentami Andrzejem Woźniakiem i Krzysztofem Białkiem zapraszam do udziału w tych imprezach, polecając zwłaszcza:

·        Międzynarodowe Mistrzostwa Strzeleckie Służb Mundurowych UNIFORM MOTOR SHOOTING 2014 – 20-21 czerwca w Bydgoszczy

·        Międzynarodowe Mistrzostwa Motorowe Służb Mundurowych UNIFORM MOTOR RALLY 2014 – 27 września w Toruniu

·        Ogólnopolskie Mistrzostwa w Kręglach UNIFORM BOWLING – 11 października w Żerkowie k. Kalisza.

Janusz Dagow


Przedstawiciele FSSM na spotkaniu w Sejmie

W dniu 1 kwietnia 2014 w Sejmie odbyło się spotkanie posłów Klubu Parlamentarnego SLD z przedstawicielami stowarzyszeń i związków służb mundurowcy zrzeszonych w FSSM. Ze strony SLD w spotkaniu brali udział: Jerzy Wenderlich Wicemarszałek Sejmu – gospodarz spotkania, Jerzy Miller przewodniczący SLD, Krzysztof Gawkowski Sekretarz Generalny SLD, Bogusław Liberadzki – poseł do Euro parlamentu, Stanisława Prządka Przewodnicząca Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Stanisław Wziątek Wiceprzewodniczący Komisji Obrony Narodowej, Anna Bańkowska Wiceprzewodnicząca Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, Artur Ostrowski Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Wewnętrznych, Sebastian Wierzbicki Przewodniczący SLD w Warszawie oraz Krystyna Łybacka Wiceprzewodnicząca Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, która prowadziła spotkanie.

 

CZYTAJ WIĘCEJ 

 


II Kongres Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP

 

W dniu 7 marca bieżącego roku odbył się II Kongres Federacji.

 

 


 

 

 


Kilka zdań od Związku Byłych Funkcjonariuszy Służb Ochrony Państwa.

  

         Niedawno, bo 11 listopada Prezydent Rzeczypospolitej odznaczył z okazji Święta Niepodległości zasłużonych dla kraju obywateli wysokimi odznaczeniami państwowymi. Od kilku lat ta podniosła uroczystość corocznie wywołuje pytanie : czy Prezydent honorując Polki i Polaków Krzyżami Zasługi i Krzyżami Orderów Odrodzenia Polski przypina im odznaczenia państwowe czy „broszki okazjonalne” – nie mające żadnego znaczenia i nie wywołujące żadnych konsekwencji. W niedalekiej przeszłości tak honorowała Polaków Rada Państwa – za ofiarną pracę i służbę Ojczyźnie. Jest jakiś związek między tymi dwoma sytuacjami ?  Weźmy na przykład funkcjonariuszy pionów I i II w strukturze dawnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, których za operacje wywiadowcze i kontrwywiadowcze Rada Państwa PRL odznaczyła którejś klasy Krzyżem Orderu Odrodzenia Polski, później w lipcu 1990 roku zostali pozytywnie zweryfikowani i podjęli służbę w Zarządzie Wywiadu bądź Zarządzie Kontrwywiadu Urzędu Ochrony Państwa. Przez kolejne lata ich służba państwu polegała na planowaniu i wykonywaniu identycznych operacji, za co, tym razem Prezydent Rzeczypospolitej z okazji  Święta Niepodległości odznaczył ich wyższą klasą Krzyża Orderu Odrodzenia Polski – i co z tego, kiedy Sejm RP w dniu 23 stycznia 2009 roku ustawowo mianował ich ZBRODNIARZAMI, a Trybunał Konstytucyjny w dniu 24 lutego 2010 r. uznał tę ustawę za zgodną z Konstytucja Rzeczypospolitej Polski. W preambule rzeczonej ustawy między innymi czytamy : „stwierdzając, że wobec organizacji i osób broniących niepodległości i demokracji dopuszczano się zbrodni przy jednoczesnym wyjęciu sprawców spod odpowiedzialności i rygorów prawa... „. Wydaje się więc, że zacytowany ustęp preambuły powinien określać podmiotowy zakres ustawy – bo kto dopuścił się zbrodni wobec osób broniących niepodległości ten podlega ustawie. Właśnie to może się tylko wydawać, bo praktyka jest całkowicie inna, mimo, że obiektem działań pionów I i II MSW były OBCE SŁUŻBY SPECJALNE a nie „organizacje i osoby broniące niepodległości”. Dla orzeczenia właściwego sądu czy dana osoba jest zbrodniarzem decydujące jest ustalenie w jakiej jednostce MSW osoba ta pełniła służbę, a nie co robiła w okresie służby. Dlaczego ? W sądach otrzymujemy odpowiedź – bo taka jest praktyka orzekania. Litera prawa nie ma więc tu znaczenia (jest wina jest kara, nie ma winy nie ma kary), bo sądu nie interesuje czy dokonania zawodowe w okresie służby w organach bezpieczeństwa państwa odpowiadają ustawowym znamionom przestępstwa (zbrodni). Ale czy można się dziwić takiej praktyce orzekania, skoro sędzia Sądu Najwyższego w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego dwukrotnie używa określenia „organy niebezpieczeństwa państwa” nazywając tak organy bezpieczeństwa państwa z okresu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, mimo, że nigdy nie było jakiegokolwiek postępowania prawnego, którego rezultat czyniłby cytowane określenie uprawnionym ! Podobno ustawa z dnia 23 stycznia 2009 r. odbiera „nabyte niesłusznie przywileje emerytalne” – czy naprawdę niesłusznie ? Do chwili wejścia w życie tej ustawy prawo do emerytury określała ustawa z dnia 18 lutego 1994 r. (!!!) uchwalona przez Sejm wybrany w wolnych wyborach i po zakończeniu transformacji ustrojowej. Art. 58a ust.2 tej ustawy brzmi: „Funkcjonariusze Urzędu Ochrony Państwa nabywają prawo do świadczeń pieniężnych z zaopatrzenia emerytalnego na warunkach określonych w przepisach obowiązujących w dniu zwolnienia ze służby”. Ustawa z 23 stycznia 2009r. nie uchyliła tego przepisu ani nie ograniczyła podmiotowo jego stosowania. Dlaczego jest inaczej ?

Przedstawiłem tu kilka przykładów „sprawiedliwości społecznej” w „państwie prawa” o czym wrzeszczą co jakiś czas różne grupy posłów, a ostatnio grupa z posłem Patrykiem Jaki, która zgłosiła projekt ustawy zmniejszającej po raz drugi wysokość emerytur byłym funkcjonariuszom organów bezpieczeństwa państwa. Wrzeszcząc nie słyszą i nie widzą, że takie fakty to pogwałcenie podstawowych zasad prawa, praw obywatela wynikających z Konstytucji oraz praw określonych w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, a także z Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Pewne wyjaśnienie sytuacji może płynąć z takiej definicji: prawo to wola klasy panującej usankcjonowana siłą przymusu państwowego. Kiedyś mówiono, że jest to „marksowska” definicja prawa – dziw bierze, że dzisiaj ma tak pełne zastosowanie. Trzeba mieć to na uwadze uczestnicząc w najbliższych wyborach do Sejmu RP i samorządowych, bowiem dzisiaj przedstawionym tu problemem obciążeni są tylko emeryci ze Związku Byłych Funkcjonariuszy Służb Ochrony Państwa oraz Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych, a w przyszłości - ? Wszak oceny okresu PRL-u są coraz bardziej zdumiewające (wypada tu przypomnieć stalinowską teorię o zaostrzającej się walce klasowej, którą najlepiej ilustruje czas wprowadzenia w życie ustawy z dnia 23 stycznia 2009r i obecna inicjatywa posła Patryka Jaki – a my coraz starsi , zniedołężniali i z każdym rokiem groźniejsi – dla kogo?).

                                               Prezes Zarządu Głównego ZBFSOP

                                                                           Maciej Niepsuj

 

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili.” Edmund Burke

W „Poradniku dla emerytów mundurowych” ukazała się informacja z 27.11.2013 r. p.t. „W sprawie skargi konstytucyjnej”. Rozprawa niezwykle istotna dla służb mundurowych miała się odbyć przed Trybunałem Konstytucyjnym w dniu 17.12 br. o godz. 9.00. W wyznaczonym czasie włączyłem komputerowy przekaz z sali rozpraw aby zobaczyć (O DZIWO!!!), że krzesła na widowni zajęte są przez 3 (słownie: trzy!) osoby, w tym dwie mi znane.  Nie było przedstawicieli rozdmuchanych organizacji emeryckich skupionych w Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP, tak rzekomo zatroskanych losem emerytów mundurowych. Nie było przede wszystkim nikogo  ze Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych z Panem Henrykiem Borowińskim i pięcioma (sic!!!) wiceprezesami na czele. Nie udzielono Skarżącej żadnego merytorycznego wsparcia, mimo jej słusznych roszczeń. Reprezentant Skarżącej, podobno bardzo utytułowany, udzielał odpowiedzi na pytania Sędziów Trybunału jakby pomylił, którą stronę procesu reprezentuje. Nie wykorzystał przy tym materiału, który Pan Tomasz Gumienny (wymieniony w wyżej wspomnianej informacji) jeszcze w połowie listopada br. przekazał mecenas Joannie Golubie-Szkutnik przygotowującej skargę do TK (choć to nie ona reprezentowała w czasie rozprawy Skarżącą). Materiał ten, w szczególności akty prawne w randze ustaw, podważały stanowisko Marszałka Sejmu oraz Prokuratora Generalnego. Aby przybliżyć problematykę celowo pomijaną przez wymienione organy konstytucyjne informuję, że:
Kompleksowa reforma, ujednolicająca system emerytalno-rentowy, zgodnie z postanowieniami ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych nie dotyczyła:
• prokuratorów - art. 6 ust.1 pkt.1,
• żołnierzy zawodowych i funkcjonariuszy innych służb, którzy pełnili służbę przed 1 stycznia 1999 r. - art. 6 ust. 3 w związku z art. 6 ust.1 przywołanej ustawy,
• sędziów, którzy zostali wyłączeni na podstawie ustawy nowelizacyjnej Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.1997.124.782), który dodał  art. 781 § 1do ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych (na podstawie tego przepisu zaprzestano odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne od wynagrodzenia sędziów). Przedstawiciele Sejmu oraz Prokuratora Generalnego zataili przed Trybunałem Konstytucyjnym, że 3 dni po ogłoszeniu wyroku K 4/99, Sejm na wniosek Rady Ministrów znowelizował art. 6 ust. 3 ustawy o SUS i w ten sposób politycy dokonali swoistego zamachu na Konstytucję RP. Dokonali tego poprzez rozszerzenie zakresu przedmiotowego i podmiotowego wyroku K 4/99 wbrew art. 190 ust. 1 i 2  Konstytucji RP oraz cofnęli prawo wstecz nadając (w dniu 23 grudnia 1999 r.!!!) moc obowiązywania nowelizacji od 1.01.1999 r.
Zainteresowanych odsyłam do wskazanego we wspomnianej informacji blogu www.zdzislaw1942.bloog.pl.
Wobec niezrozumiałej postawy Reprezentanta Skarżącej, Trybunał wydał  wyrok zgodnie z opiniami Sejmu oraz Prokuratora Generalnego, pomijającymi najistotniejsze argumenty korzystne dla Skarżącej, potwierdzające bezprawie wprowadzonych zmian waloryzacyjnych w służbach mundurowych oraz udowadniających zmowę urzędniczą przeciwko emerytom i rencistom mundurowym.
Powyższe przekazuję tym wszystkim byłym żołnierzom zawodowym, byłym milicjantom i policjantom, wszystkim tym „mundurowcom”, którzy:
• skupiają się w takich przybudówkach władzy wykonawczej, jak organizacje zrzeszone w FSSMRP;
• wpłacają składki i 1% podatku ze swoich okradanych przez władze państwowe świadczeń, mając nadzieję na obronę i wsparcie w ochronie praw nabytych, gdy tymczasem te pieniądze przeznacza się na pikniki, strzelanka, zabawy itp.
Przypominam, że we władzach SEiRP jest prezes i 5 wice